Rodacy na Syberii - archiwum numerów

3/2004 (27): Jubileuszowa refleksja

W historycznej ciągłości ludzkiej cywilizacji, okres 100 lat jest ledwie dostrzegalną chwilą, ale w historii narodu stanowi wystarczająco długi okres kształtowania tradycji, umacniania więzi społecznych oraz rozwoju kultury. Obchodzone jubileusze, dotyczące różnych aspektów życia społecznego, wywierają bezpośredni wpływ na pogłębianie świadomości narodowej i cywilizacyjny rozwój ludzkości. Szczególnym w tym względzie momentem, są jubileusze związane z istnieniem szkół i innych ośrodków krzewienia wiedzy.

W dalekiej Syberii, w minusińskim rejonie krasnojarskiego kraju w niewielkiej wiosce o miłej nazwie Mała Minusa, 2 października 2004 roku obchodzono Jubileusz 100-lecia miejscowej szkoły średniej. Szkoła posiada w swej długiej historii szczególny epizod, związany z funkcjonowaniem w jej progach w latach 1942–1946 domu dziecka, udzielającego schronienia polskim sierotom, ofiarom stalinowskich deportacji okresu II wojny światowej. Epizod ten, staraniem środowisk polonijnych Minusińska i Abakanu oraz władz administracyjnych i szkolnych Małej Minusy, został na trwałe wpisany do tradycji szkoły. Dzięki staraniom oddanego działacza polonijnego z Abakanu Sergiusza Leończyka, został nawiązany bliski kontakt szkoły z żyjącymi w Polsce byłymi wychowankami wspomnianego domu dziecka, a efektem tego kontaktu były w latach 2001 i 2003 dwie nostalgiczne wizyty kilkoro z nich w Małej Minusie.

Na zaproszenie organizatorów wspomnianych uroczystości jubileuszowych, do "swojej" szkoły wybrali się tym razem dwaj wychowankowie domu dziecka Bolesław Włodarczyk z Wrocławia i Jerzy Lewicki z Kołobrzegu. W przeciwieństwie do Bolesława, który do Małej Minusy udawał się po raz trzeci, Jerzy jechał pierwszy raz. Poza możliwością odwiedzenia miejsc swego wojennego dzieciństwa, Jerzy po cichu marzył o znalezieniu w Minusińsku szpitala, w którym zmarła jego matka.

Pięciodniowa podróż pociągiem do Abakanu, była dla Jerzego jednym pasmem niespokojnych medytacji nad mającym wkrótce nastąpić spotkaniem z historią. Wyjazd z Warszawy w poniedziałkowy ranek 27 września, przesiadka w Moskwie, gdzie dołącza do nas działaczka polonijna z Abakanu Pani Lubow Rogożyńska z synem Konstantym, nazwanym przez nas pieszczotliwie "riebionkiem" i wreszcie jesteśmy w pociągu jadącym do celu naszej podróży.

Pociąg płynnie przemierza bezkresne przestrzenie Rosji, ale oczy wyobraźni nieustannie przywodzą Jerzemu na myśl wspomnienia tamtej wojennej, odbywanej w mniej komfortowych warunkach podróży na Sybir, początkowe zamieszkiwanie wraz z rodziną na nieznanym "pasiołku", wyjazd ojca na front, śmierć matki w szpitalu w Minusińsku, nieudaną próbę ucieczki do Mongolii wraz z bratem Antonim, nieoczekiwaną pomoc przypadkowej syberyjskiej kobiety nazwanej przez chłopców "ciocią Pronią" i wreszcie trafienie do domu dziecka w Małej Minusie. Chociaż od współtowarzysza podróży Bolesława nasłuchał się pozytywnych opowieści o współczesnych realiach Syberii i wielkiej życzliwości żyjących tam ludzi; to jednak na myśl przychodziły Jerzemu bardzo mieszane skojarzenia.

Sobota 2 października 2004 r. godzina 6. rano. Wreszcie dojeżdżamy do Abakanu. Na dworcu kolejowym wita nas prezes Sergiusz Leończyk wraz z małżeństwem Koczetowych i razem udajemy się do hotelu, skąd po krótkim odpoczynku i doprowadzeniu się do "wizytowej formy", o godz. 11.00 jedziemy służbowym busem prosto do Małej Minusy. Bogaty program uroczystości jubileuszowych, połączonych z otwarciem szkolnego muzeum i obchodami Dnia Nauczyciela rozpoczął się już przed znajdującą się na rogatkach wsi miejscową cerkwią. W licznej grupie zebranych przed świątynią uczestników tego niebywałego dla Małej Minusy święta, nie zabrakło przedstawicieli władz administracyjnych i społecznych wioski oraz minusińskiego rejonu, dyrekcji i kolektywu nauczycielskiego małominusińskiej szkoły średniej oraz dyrekcji regionalnego muzeum im. Martianowa w Minusińsku. Wszystkiemu patronowała z ramienia Minusińskiej Polonii Pani Olga Tiemierowa.

Zbiorowy spacer głowną ulicą wsi, sympatycznie prowadzony przez jedną z nauczycielek szkoły, miał na celu przybliżenie gościom historii miejscowości i jej mieszkańców. W ciekawie prowadzonej opowieści przewodniczki, nie zabrakło obszernej wzmianki o działającym tu w latach 1942–1946 polskim sierocińcu. Powszechnie znaną syberyjską gościnność, uczestnicy spaceru poznali przy zaimprowizowanym na wolnym powietrzu stole powitalnym, gdzie częstowano wszystkich różnymi specjałami spożywczymi.

Po drodze jeszcze zatrzymanie przed ośrodkiem kultury, gdzie z krótkim koncertem wystąpił miejscowy zespół wokalny oraz przedstawiono gościom fotograficzną ekspozycję historii wsi. Wreszcie dochodzimy do budynku starej szkoły, w której znajdował się wspomniany polski dom dziecka. Chwila kontemplacji przed tablicą pamiątkową umieszczoną na ścianie budynku, rzut oka na niektóre pomieszczenia zajmowane przez sierociniec i przejście do budynku współczesnej szkoły, stojącej po sąsiedzku.

Po okolicznościowej uroczystej akademii, podczas której kolektyw nauczycielski szkoły został wyróżniony przez władze administracyjne i społeczne odznaczeniami i dyplomami, a także listami gratulacyjnymi, młodociani szkolni artyści dali niezapomniany koncert wokalno-taneczny, prezentując nie tylko folklor syberyjski, ale też jedną piosenkę w języku polskim. Potem dokonano otwarcia szkolnego muzeum, zorganizowanego przy życzliwej pomocy Pani Ludmiły Jermołajewej, dyrektorki Muzeum im. Martianowa w Minusińsku. Gości z Polski ogarnęło wielkie wzruszenie na widok muzealnej ekspozycji, gdzie blisko połowa materiału dotyczyła polskiego sierocińca z czasu wojny.

Znajdujący się w muzeum dwaj byli wychowankowie sierocińca, dzisiaj blisko 70-letni mężczyźni, w wielkiej zadumie i nostalgii wspominali swoje dziecięce lata spędzone w tym oto miejscu, zabawy wśród sławetnych "pikulek" oraz uzyskiwane w ramach wymiany od wiejskich chłopców "ranietki". Tłumione od kilku godzin łzy wzruszenia wzbierały w gardle, a ich słony smak w żaden sposób nie pasował do radosnej atmosfery obchodzonego jubileuszu i świątecznego nastroju Dnia Nauczyciela.

Chyląc czoła przed 100-letnią historią szkoły oraz składając gratulacje dyrekcji i kolektywowi nauczycielskiemu z okazji ich świeta, polscy "sybiracy" życzą społeczeństwu Małej Minusy, a zwłaszcza gronu pedagogicznemu szkoły, kontynuacji podjętej inicjatywy na odcinku pielęgnowania zawiązanych więzi między narodami rosyjskim i polskim.

Bołeslaw WŁODARCZYK


< powrot

Galerie zdjęć
Projekt jest finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
Wspólnota Polska

Redakcja strony: dr hab Sergiusz Leończyk, dr Artiom Czernyszew

"Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów".
Skontaktuj się z nami
Kliknij aby przeładować
Wymagane jest wypełnienie wszystkich pól oznaczonych gwiazdką *.

Organizacje